25 października 2012

Imagin z Horanem


Jechałaś właśnie samochodem  swojej babci w Irlandii. 

Miałaś u niej pomieszkać przez pewien czas. Gdy zatrzymałaś się pod domem mama poprosiła byś zaczęła wnosić swoje rzeczy do domu.
Zaczęłaś od walizek. Na samym końcu pozostało ci iść tylko po gitarę która została w bagażniku.
Wyjęłaś instrument z bagażnika i usłyszałaś jak ktoś gra właśnie na gitarze. Odwróciłaś się i ujrzałaś chłopaka siedzącego na
werandzie z gitarą. Śpiewał piosenkę która była ci dobrze znana i której zawszę słuchałaś gdy byłaś smutna. 
Mimo wolnie podeszłaś do niego i zaczęłaś przysłuchiwać się jego grze. Chłopak cały czas skupiony na graniu odwrócił głowę 
w twoją stronę. Ucichł a struny zatrzymał dłonią. - Przepraszam nie chciałam ci przeszkodzić. Po prostu tak ładnie śpiewałeś
że musiałam podejść. Już sobie ide jeszcze raz przepraszam.. Zrobiłaś parę  kroków w stronę domku babci.
- Nie stój! Nic nie szkodzi. Zauważyłem że masz gitere. zagraj może coś ? Zwrócił się w twoją stronę.
- Nie .. może kiedy indziej. Trochę mam roztrojoną. Ale z chęcią posłucham jak grasz. 
Oparłaś gitarę o płot i usiadła obok niego na schodkach. Zaczął delikatnie szarpać struny  gitary.. odwrócił głowę w twoją stronę 
i zaczął śpiewać This is start of something beautiful
This is start of something new
You are the one who'd make me loose it all
You are the start of something new, ooh .. 
Zarumieniłaś się .. reszty nie słyszałaś zapatrzyłaś się w jego niebieskie oczy które były właśnie skierowane w twoją stronę.
Oraz jego usta które coraz mniej wydawały z siebie a zdawały się być coraz bliżej. 
Po chwili były bardzo blisko wręcz sklejone z twoimi a twoje oczy zamknięte. Poczułaś że przechodzą cię dreszcze a po chwili
jak ciepło wypełnia cię całą. I uczucie jak by ktoś łaskotał cie po brzuchu. Dłonie zaczęły ci się pocić. Tak to pewnie zakochałaś
się od pierwszego.. od pierwszej piosenki. Odsunęłaś się od niego. - Em.. to było piękne . Uśmiechnęłaś się szeroko i przygryzłaś 
zawstydzona dolną wargę. - Dziękuję. Em.. wgl jestem Niall zaśmiał się i puścił ci oczko. - Ja [t.i]. Albo mi się zdaje albo czuje
babeczki.. z czekoladą. 
Rozejrzałaś się dookoła i zobaczyłaś za blondasem dwie babeczki czekoladowe.
- A pewnie moja mama musiała je tu postawić kiedy my.. tego.. ee.. wymienialiśmy się śliną. 
Proszę weź jedną - podał ci talerzyk z babeczką zaśmiałaś się i odebrałaś smakołyk od chłopaka. 
-Dziękuję . Wzięłaś gryza z babeczki i spojrzałaś na blondyna który wciska sobie całą do buzi.
Połknęłaś wszystko co miałaś w buzi i parsknęłaś śmiechem. - Niall nie jedz całej od razu! Nikt ci jej nie zabierze!
- Zaberze. Odpowiedział chłopak niemrawo przeżuwając babeczkę. 
- Odłożyłaś talerzyk z babeczką i nacisnęłaś chłopakowi na policzek.
-przestan.. wymamrotał i połknął smakołyk. - a mogę twoją ? Spojrzał chłopak na twoją babeczkę 
- pod warunkiem . Uśmiechnęłaś się szeroko.
- jakim ? Spojrzał na ciebie podejrzliwie. 
- zaśpiewasz mi jeszcze jedną piosenkę i wymienisz się ze mną śliną ..- powiedziała rozbawiona
Chłopak patrzył się na ciebie chwile w milczeniu po czym przysunął się do ciebie i delikatnie pocałował. 
- Teraz mogę babeczkę ? Uśmiechnął się i wziął babeczkę do ręki w celu konsumpcji


_________________________________________________
I jak? :) 

2 komentarze: