02 listopada 2012

Imagin z Harrym

Imagin z dedykacją dla @InezNosowska



puść



Poznaliście się późnej jesieni 6 lat temu, kiedy spacerowałaś zmarznięta i smutna po parku, który o późnej godzinie był zwykle pusty i cichy. Pełen tajemnic, całkiem jak Harry. Który od samego rana uśmiecha się do ciebie podstępnie i śmieje pod nosem mijając cię i trącając ramieniem.Od momentu gdy go poznałaś byłaś w niego zapatrzona. Nie wiedziałaś czy to jego zielonkawe oliwkowe oczy czy burza loków ułożona cały czas w artystycznym nie ładzie lub szeroki uroczy uśmiech który ukazywał dwa małe dołeczki w policzkach, tak cię w nim przyciągał. Czułaś się przy nim bezpiecznie i cieszyłaś się z zaufania i uczuć jakimi siebie darzyliście. Byłaś ciekawa waszej przyszłości i tego czym obdarzy was los. Kila dni temu dowiedziałaś się że Harry musi wyjechać na tydzień do Paryża na kilka wywiadów. Jak zawszę byłaś pełna obaw tego czy jak wyjedzie nic mu się nie stanie i czy nie boi się ciebie zostawić samą. Upewniałaś go że go kochasz i że będziesz czekać na niego w niedziele wieczorem z kolacją jak w każdy wieczór kiedy wraca z pracy.
Ufał Ci, i żegnając się z tobą długim namiętnym pocałunkiem wyjechał. Gdy tylko wyjechali za granice Wielkiej Brytanii nie mogłaś się uwolnić od jego telefonów. Śmiałaś się pod nosem ale w środku czułaś się dziwnie. Jak gdyby ci nie ufał do końca. "Boję się i martwię o ciebie" tłumaczył gdy kończyliście rozmowę.
Ich wyjazd się kończył. Jutro Harry ma wrócić do domu. Nie mogłaś się doczekać kiedy go znowu zobaczysz i będziecie mogli złączyć wasze usta w pocałunku.

Przyszedł dzień przyjazdu, siedzisz i wpatrujesz się cały czas jak zaczarowana w zegarek. Rozbrzmiał dzwonek do drzwi a ty  rzuciłaś się do nich. Otworzyłaś je i wtuliłaś się w ramiona Hazzy.
-cześć skarbie -powiedział z uśmiechem na ustach.
-tęskniłam - odpowiedziałaś szeptem i delikatnie musnęłaś jego wargi. Czułaś jak przez pocałunek unoszą mu się kąciki ust a jego dłonie znajdują się na twoich biodrach. Nie odsuwając się od siebie ani o milimetr weszliście do mieszkania i zamykając drzwi.
Chłopak puścił cię i z cwaniackim uśmiechem poszedł do łazienki.
Wzięłaś głęboki wdech, zawszę gdy jest obok ciebie zapominasz na moment jak się oddycha i czujesz jak w głowie ci wszystko wiruje.
Usłyszałaś wibrujący telefon w torbie chłopaka.
-Harry, telefon Ci zdzwoni. - krzyknęłaś.
-To dobierz - odpowiedział .
Wzięłaś telefon do ręki i spojrzałaś na wyświetlacz. Zdzwonił Liam. Nacisnęłaś zieloną słuchawkę i przyłożyłaś komórkę do ucha.
- Cześć! Możesz mi powiedzieć czemu do żadnego z nas nie odzywałeś się cały tydzień?- krzyknął do słuchawki.
-Li, tu [t.i]. Jak to nie odzywał się cały tydzień? Przecież dopiero co wróciliście..
-[t.i] my nigdzie nie wyjeżdżaliśmy. Chyba musisz sobie pogadać z Harrym..
-Tak, masz racje. Dobranoc Li. - zakończyłaś rozmowę.
Czułaś jak serce ci przyśpiesza a twoje dłonie pocą się coraz bardziej.
Usiadłaś zdenerwowana przy stole i podparłaś się łokciami i głową na stole.
Do kuchni wszedł Harry, spojrzał na ciebie zdezorientowany. Delikatnie położył dłoń na twoim ramieniu.
-Coś się stało? - zapytał cicho.
-Harry.. gdzie byłeś przez ostatni tydzień? - pytając. Podniosłaś głowę by móc mu spojrzeć w oczy.
-Nie mogę ci powiedzieć. - odpowiedział. - proszę cię, nie rozmawiajmy o tym. - poprosił.
Wstałaś z nad stołu. Poszłaś do waszej wspólnej sypialni. Wyjęłaś spod łóżka dużą starą walizkę i zaczęłaś do niej wrzucać swoje ubrania. -Dobrze, nie będziemy rozmawiać. - powiedziałaś podciągając nosem i ścierając słone łzy które spływały ciurkiem po twoim policzku.
- Co ty robisz? - zapytał podbiegając do ciebie i odciągając od ciebie torbę. -Przestań ! Nigdzie się nie wyprowadzisz ! Proszę cię - złapał cie mocno za dłonie i przyciągnął do ciebie.
-Harry wybacz. Ale twoim zdaniem bez zaufania nie ma związku. A moim zdaniem by komuś ufać jest potrzebna też szczerość. - wyszeptałaś patrząc mu w oczy w których widziałaś łzy. Czułaś jak serce każe ci zostać ale rozum uciec. "Tym razem serce rozum ma racje" powiedziałaś sama do siebie w myślach. Chwyciłaś ja rączkę od walizki i trącając go lekko ramieniem przeszłaś obok niego. Wyszłaś przed starą kamienice w której razem mieszkacie i zaczęłaś się dopiero zastanawiać gdzie się udać, co zrobić.
Wybrałaś że na dzisiejszą noc zatrzymasz się u swojej przyjaciółki która dwie ulice dalej wynajmuje mieszkanie razem z Niallem.




Dalej? Jak tak to proszę o min.5 komentarzy <33

6 komentarzy:

  1. Dziękujeeeee.;* <3 śliczny.;d Inez.;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, tak na prawde nie czytając go skomentowałam, a jak przeczytałam to zobaczylam jak dziwnie wyszlo.xd pierwszy raz w życiu zrobilam tak ze skomentowalam zanim przeczytalam... Szczerze, jak przeczytalam to to zrobilo mi sie straaaasznie smutno.:( oczywiscie imagin swietny, tylko dobijający.;p ale i tak BARDZO dziękuje za dedykacje.:) ciesze się, ze nie zawsze jest happy end.;) ciekawe gdzie tak naprawde zniknął na ten tydzien.?;d ;p II część.? ;d I.

      Usuń
  2. Dawaj następny ! ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest świetny ! Popłakałam się ! Czytam wszystkie twoje imaginy i nie mogę się doczekać drugiej części :DD - kinia

    OdpowiedzUsuń
  4. JEST 5 KOMENTARZ A WIĘC DAWAJ II CZĘŚĆ ;D;D;D;D

    OdpowiedzUsuń
  5. własnie to jest 6 dawaj dalej.;ppp

    OdpowiedzUsuń